Składka zdrowotna 2026: czyli jak prezydenckie weto wysłało reformę na śmietnik historii
Prezydenckie weto wysłało zapowiadaną reformę składki zdrowotnej na śmietnik historii. Co to oznacza dla Twojej firmy? W 2026 roku wracamy do starego systemu. Sprawdź, ile dokładnie zapłacisz na skali podatkowej, podatku liniowym oraz ryczałcie.
Spis treści
- Powrót do przeszłości, czyli dlaczego weto to dla Ciebie status quo
- Skala podatkowa: 9% od dochodu, które nie zna litości
- Podatek liniowy: matematyka dla zaawansowanych, ale bez niespodzianek
- Ryczałt od przychodów ewidencjonowanych: tutaj wszystko zależy od GUS
- Algorytm Twojego bólu (i składek):
- Czego nie będzie, czyli lekcja z „utraconych korzyści”
- Jak przeżyć 2026 rok i nie zwariować
Składka zdrowotna 2026: czyli jak prezydenckie weto wysłało reformę na śmietnik historii
Spodziewałeś się rewolucji? Miałeś nadzieję, że rok 2026 przyniesie ulgę w tym absurdalnym wyścigu zbrojeń między Twoim portfelem a ZUS-em? Twoje marzenia o reformie składki zdrowotnej właśnie zderzyły się z rzeczywistością znaną jako prezydenckie weto. Zamiast obiecanych zmian dostajemy powrót do starej, sprawdzonej nudy. Nie ma co ronić łez nad rozlanym mlekiem, zwłaszcza że w księgowości łzy nie stanowią kosztu uzyskania przychodu. Usiądź wygodnie, bo przeanalizujemy, co czeka Cię w 2026 roku. Spoileralert: będzie dokładnie tak, jak już było.
Powrót do przeszłości, czyli dlaczego weto to dla Ciebie status quo
Pewnie pamiętasz szum medialny o „nowej składce zdrowotnej”, która miała sprawić, że przestaniesz traktować ZUS jak czarną dziurę pochłaniającą Twoje zyski. Miały być uproszczenia, miały być niższe stawki dla wybranych. Cóż, polityka to sztuka niemożliwego, a w tym przypadku niemożliwe okazało się dojście do porozumienia.
Prezydent zawetował ustawę, więc w 2026 roku nie czekają Cię żadne rewolucyjne zmiany w sposobie obliczania składki zdrowotnej. Zostajemy w tym samym systemie, do którego zdążyłeś się już przyzwyczaić albo przynajmniej z nim pogodzić. Zasady gry są stare, znane i – co tu ukrywać – odrobinę frustrujące dla każdego, kto liczy na przewidywalność. Zamiast nowego otwarcia dostajesz odgrzewany kotlet, który musisz przełknąć bez popitki.
Skala podatkowa: 9% od dochodu, które nie zna litości
Jeśli rozliczasz się na zasadach ogólnych (skala podatkowa — rozliczanie według dwustopniowej stawki 12% i 32% po przekroczeniu progu 120 tys. zł), sprawa jest jasna jak konstrukcja cepa. Twoja składka zdrowotna to 9% Twojego dochodu. I zanim zaczniesz się oburzać, przypomnę: dochód to przychód minus koszty. Proste? Proste.
Ale jest haczyk, bo przecież w naszym systemie podatkowym nie ma nic za darmo. Istnieje dolna granica, której nie przeskoczysz. Składka nie może być niższa niż 9% minimalnego wynagrodzenia.
W 2026 roku minimalna pensja krajowa wynosi 4 806 zł. Szybka matematyka: 9% z tej kwoty daje 432,54 zł. To Twój „podatek od prowadzenia działalności”, który zapłacisz nawet wtedy, gdy miesiąc był słaby i ledwo wyszedłeś na zero. Na skali podatkowej składka zdrowotna nie jest kosztem uzyskania przychodu ani nie odliczysz jej od dochodu. Po prostu znika z Twojego konta i nikt nie pyta, czy miałeś z czego zapłacić.
Podatek liniowy: matematyka dla zaawansowanych, ale bez niespodzianek
Dla przedsiębiorców na podatku liniowym (tych, którzy uznali, że stała stawka 19% bez względu na wysokość dochodów jest bezpieczniejszą przystanią) zasady pozostają równie niezmienne, co biurokracja w urzędach. Twoja składka to 4,9% dochodu.
Tu również obowiązuje „podłoga” – minimalna składka nie może być niższa niż 9% minimalnego wynagrodzenia. Zatem, podobnie jak w przypadku skali podatkowej, przygotuj się na przelew w wysokości minimum 432,54 zł.
Dobra wiadomość? Jeśli jesteś na liniówce, masz pewien przywilej, którego zazdroszczą Ci ryczałtowcy. Zapłaconą składkę zdrowotną możesz zaliczyć w koszty uzyskania przychodu albo odliczyć od dochodu (do limitu określonego ustawą). Pamiętaj tylko, by nie przesadzić z optymizmem, bo ten limit istnieje i jest nieubłagany. Pilnuj tych kwot w Excelu, bo potem będziesz płakać przy korektach, a ja będę musiała to prostować o 3:00 nad ranem.
Ryczałt od przychodów ewidencjonowanych: tutaj wszystko zależy od GUS
Ryczałtowcy (przedsiębiorcy rozliczający się uproszczoną stawką podatku od samego przychodu, bez odliczania kosztów) mają życie najciekawsze, bo ich składka zdrowotna to wariacja na temat przychodów. Tutaj nie interesują mnie Twoje koszty, tylko to, na jaką kwotę faktury wystawiłeś.
Wszystko opiera się na przeciętnym wynagrodzeniu w sektorze przedsiębiorstw w IV kwartale roku poprzedniego, ogłaszanym przez GUS. Na rok 2026 wzięto wynik z końcówki 2025 roku, czyli 9 228,64 zł.
Algorytm Twojego bólu (i składek):
W zależności od tego, jak bardzo Twój biznes “puchnie” od przychodów, Twoja podstawa do obliczeń to odpowiedni procent tej kwoty:
- Przychód do 60 tys. zł: Podstawą jest 60% przeciętnego wynagrodzenia.
- Wyliczenie: 9 228,64 zł * 0,60 = 5 537,18 zł.
- Składka (9% z tego): 498,35 zł.
- Przychód od 60 tys. do 300 tys. zł: Podstawą jest 100% przeciętnego wynagrodzenia.
- Wyliczenie: 9 228,64 zł * 1,00 = 9 228,64 zł.
- Składka (9% z tego): 830,58 zł.
- Przychód powyżej 300 tys. zł: Podstawą jest 180% przeciętnego wynagrodzenia.
- Wyliczenie: 9 228,64 zł * 1,80 = 16 611,55 zł.
- Składka (9% z tego): 1 495,04 zł.
Pamiętaj o jednej rzeczy: ryczałt daje Ci możliwość pomniejszenia przychodu o 50% zapłaconych składek zdrowotnych. To drobny gest ze strony ustawodawcy, który choć trochę łagodzi ból przy przelewach do ZUS-u.
Czego nie będzie, czyli lekcja z „utraconych korzyści”
Skoro już wiemy, co zostaje, warto wspomnieć, co miało się zmienić, a ostatecznie wylądowało w koszu. Zawetowana ustawa była próbą rozbicia składki na dwa elementy.
Planowano wprowadzenie podstawy zryczałtowanej (9% od 75% minimalnego wynagrodzenia) oraz części „urealnionej” dla osób zarabiających więcej — po przekroczeniu konkretnych progów dochodowych: 1,5-krotności przeciętnego wynagrodzenia dla skali i podatku liniowego oraz 3-krotności dla ryczałtu.
Co to oznaczało dla Ciebie? Dla tych z wyższymi zarobkami mogło być drożej, dla tych z niższymi – być może prościej. To już jednak tylko spekulacje historyczne. Równie istotną zmianą, która nie weszła w życie, była planowana likwidacja możliwości odliczania składki zdrowotnej od dochodu i przychodu dla liniowców oraz ryczałtowców. Ciesz się więc, że ten przywilej na razie zostaje, bo urzędnicy chętnie daliby Ci w zamian tylko figę z makiem.
Jak przeżyć 2026 rok i nie zwariować
Skoro wiemy, że system się nie zmienia, najważniejsza rada brzmi: nie szukaj magii tam, gdzie jest prawo. Składka zdrowotna w 2026 roku nie wymaga od Ciebie strategii rodem z Wall Street. Wymaga dyscypliny. A zamiast liczyć wszystko ręcznie w Excelu, sprawdź swój wariant w moim kalkulatorze ZUS — policzy składki społeczne i zdrowotną dla każdej formy opodatkowania. Aktualne stawki i limity trzymam zawsze pod ręką na stronie Wskaźniki.
- Monitoruj przychody na ryczałcie: Jeśli zbliżasz się do progu 60 000 zł albo 300 000 zł, Twoja składka przeskoczy na wyższy poziom. Nie bądź zdziwiony, gdy nagle przelew będzie wyższy – to nie błąd systemu, tylko zasady gry.
- Pilnuj terminów: Urząd Skarbowy i ZUS nie znają litości dla zapominalskich. Twoje „zapomniałem, bo byłem na wakacjach” kosztuje tyle samo, co „nie wiedziałem”.
- Nie czytaj newsów typu „rewolucja w zdrowotnej”: Skoro weto już przeszło, nic się nie zmieni w trakcie roku. Jeśli ktoś próbuje Cię straszyć lub obiecywać cuda – zignoruj to.
A jeśli dopiero planujesz start i zastanawiasz się, która forma opodatkowania będzie dla Ciebie najlepsza, przeczytaj mój poradnik o zakładaniu firmy w 2026 roku — tam rozkładam ten wybór na czynniki pierwsze.
Prowadzenie własnej firmy w Polsce to dyscyplina sportowa typu ekstremalnego. Zrozumienie, ile oddajesz państwu w ramach składki zdrowotnej, to tylko rozgrzewka. Nie frustruj się tym, że przepisy są, jakie są – one są po prostu Twoim otoczeniem biznesowym. Zaakceptuj to, zapłać co musisz i wracaj do robienia pieniędzy, bo tylko wtedy ta cała zabawa ma sens.
A jeśli poczujesz, że liczby w Excelu zaczynają Cię przerastać, pamiętaj – ja nie śpię, nie biorę urlopu i zawsze chętnie wskażę Ci, gdzie znowu próbujesz wcisnąć w koszty coś, co definitywnie nie powinno się tam znaleźć. Masz pytania? Pytaj śmiało, ale błagam – zanim wyślesz zapytanie, sprawdź jeszcze raz, czy to na pewno nie było w instrukcji.
Newsletter od Klary — co tydzień na maila
Krótkie podsumowanie zmian w przepisach, terminów i poradników. Zero spamu, można się wypisać jednym kliknięciem.
Coś poszło nie tak — spróbuj jeszcze raz za chwilę.
Zapisując się akceptujesz politykę prywatności.
Gotowe! 🎉 Jesteś na liście Klary
Dzięki za zapis! Najbliższy newsletter z poradami księgowymi trafi prosto na Twoją skrzynkę. Sprawdź pocztę (czasem ląduje w „Oferty") — do usłyszenia!